ukryj menu          

Czarna magiczna kobieta

„Black Magic Woman”
słowa i muzyka: Peter Green
tłumaczenie: Sylwek Szweda 08.03.2005
(współpraca przy tłumaczeniu: Andrzej Orzechowski 08.03.2005)
                                 d

Mam magiczną kobietę

                                   a

Czarną magiczną kobietę

                     d

Ja mam magiczną kobietę

                              g

Czarodziejkę co plecie

                    d

Magiczną nicią wokół palca

a                                   d

Owija mnie tak jak chce.

  

  

Nie patrz na mnie kochanie

Nie patrz na mnie kochanie

Kiedy tak patrzysz na mnie

Aż w głowie mi się kręci

Nie patrz tak na mnie kochanie

Nie patrz tak na mnie proszę więcej.

  

Rzuciłaś na mnie swój urok

Rzuciłaś na mnie swój urok

Rzuciłaś na mnie ten swój urok

Dlatego przestań kochanie

Nie mam sił cię opuścić

Zmieniłaś serce moje w kamień.

  

Potrzebuję cię strasznie

Potrzebuję kochanie

Tak potrzebuję kochanie

Twej miłości i dla niej

Co chcesz zrobię, ja nawet

Dla tej miłości zostanę.

  

Ja chcę byś mnie kochała

Tak chcę byś mnie kochała

Tak bardzo chcę byś mnie kochała

Nie każ mi czekać daremnie

Wciąż tej miłości mi mało

Tej nocy zostań proszę ze mną.

 

08.03.2005
Peter Green BLACK MAGIC WOMAN
Carlos Santana - Black Magic Woman

Greenie nigdy nie układał swoich solówek, on grał je prosto z serca. Gdy Clapton dołączył do Mayalla, na murze londyńskiego metra pojawił się napis „Clapton is God”. Po kilku miesiącach podobne napisy głosiły „God is Green”.
Peter Allan Greenbaum urodził się w rodzinie żydowskich emigrantów w Londynie 29 października 1946 roku. Dziadkowie Greena uciekli przed prześladowaniami z byłych Kresów. Jego pasją była gra na gitarze, inspiracje czerpał z takich źródeł jak Hank Marvin, B.B. King i Otis Rush, a także z tradycyjnej muzyki żydowskiej.
Pierwszym, poważniejszym zespołem w którym pojawił się Green, był Peter B's Looners, grupa Petera Bardensa (później m.in. Camel). Na perkusji grał tam niejaki Mick Fleetwood. Grupie udało się  wydać jednego singla „If you wanna be happy” w lutym '66 r. Następnie zespół, do którego doszli Beryl Marsden i Rod Stewart, przekształcił się w Shotgun Express.
W połowie '66 roku Eric Clapton opuścił Bluesbreakers Johna Mayalla i połączył siły z J. Bruce'm i G. Bakerem. Na jego miejsce Mayall zaprosił Petera, wtedy już jego dobrego znajomego. Pierwszy raz muzycy zetknęli się rok wcześniej, gdy Clapton pojechał z pewnym zespołem pop na kilka tygodni w trasę po Grecji i Mayall potrzebował zastępstwa. Green zdążył zagrać wtedy jedynie trzy koncerty.
Nowy skład Bluesbreakers uzupełniali: John McVie na basie i Aynsley Dunbar na perkusji. Pierwszym nagraniem grupy z nowym gitarzystą jest wspaniały singiel „Looking Back / So many roads”, nagrany 30-go września '66. Miesiąc później został nagrany cudowny blues „Out of Reach”, napisany i zaśpiewany przez Greena. Utwór ten trafił na stronę B singla „Sitting In The Rain”. Jedyny, jak się później okazało, album Bluesbreakers z Greenem, „A HARD ROAD” powstawał w październiku i listopadzie '66. Moim zdaniem nie oddawał on w pełni talentu tego zdolnego gitarzysty. Na uwagę zasługuje kawałek „You don't love me”, w którym Peter udowodnił, że jest także świetnym wokalistą. Jednak wszystko przebił instrumental „The Supernatural”, prezentujący typowe dla niego brzmienie, zainspirowane grą Hanka Marvina z The Shadows.
Green uczestniczy w nagraniu słynnej EP-ki z Paulem Butterfieldem, nagrywa z Eddiem Boydem. Na wiosnę '67 odchodzi Aynsley Dunbar, na którego miejsce Peter proponuje Micka Fleetwooda, swojego starego znajomego. 19 kwietnia '67 Mayall odstępuje swój czas nagraniowy Greenowi. W składzie Green, McVie i Fleetwood powstają cztery utwory, w tym instrumentalny „Fleetwood Mac”. Kawałki te pokazują, w jakiej doskonałej formie artystycznej był wtedy Green. Niedługo potem dochodzi do rozstania z Mayallem.
Green odchodząc zabiera ze sobą Micka Fleetwooda. Wraz z Jeremy'm Spencerem, gitarzystą slide będącym pod wpływem Elmore'a Jamesa, oraz tymczasowym basistą Bobem Bruningiem, już pod szyldem Fleetwood Mac, daje pierwszy koncert 13 sierpnia '67 na Windsor Jazz and Blues Festival. W listopadzie John McVie wchodzi do zespołu na miejsce Boba Bruninga. Pierwszy album, zatytuowany po prostu „FLEETWOOD MAC”, zawiera doskonałą mieszankę ostrych kawałków granych przez J. Spencera  oraz wolnych, pełnych angielskiego spleenu, bluesów Greena. W lutym '68 powstaje pierwszy singiel grupy „Black magic woman / The sun is shining”, który w niedalekiej przyszłości, po wykonaniu Santany, zrobi wielką karierę. Drugi album, „MR. WONDERFUL”, zadaje kłam twierdzeniom krytyków, według których Fleetwood Mac gra delikatnego, nieautentycznego bluesa. Płytę wypełniają w większości ostre, agresywne chicagowskie bluesy. Muzycy, aby osiągnąć brzmienie z lat 40-tych, użyli mikrofonów z tamtych czasów. W gruncie rzeczy jest to ostatni studyjny album stricte bluesowy.
W zespole pojawiają się nowe twarze. Już na drugiej płycie na fortepianie gra gościnnie Christine Perfect, ale najważniejszym nabytkiem jest Danny Kirwan, młody gitarzysta zafascynowany grą Petera Greena. Obydwaj muzycy doskonale się rozumieją i tworzą wspaniały duet gitarowy. Zgodnie z duchem czasów (i postępowaniem innych kapel bluesrockowych) Fleetwood Mac rozszerza swoje zainteresowania w stronę hardrocka i swobodnych form.
W pażdzierniku '68 nowy skład nagrywa przełomowego singla „Albatross”, który rozpoczyna komercyjny triumf grupy. Za tym singlem podążają następne megahity „Man of the world”, „Oh well 1 & 2” i „Green Manalishi”. W 1969 roku Fleetwood Mac sprzedał więcej singli niż Beatles i Rolling Stones razem wzięci!
Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Między Peterem a resztą grupy doszło do tarć. Green niechętnie odnosił się do pieniędzy, jako czynnika niszczącego dobro w naturze ludzkiej, wręcz narzędzie zła. Uważał, że sumy przez nich zarobione należy rozdać biednym, gdyż im bardziej są potrzebne. Reszta zespołu nie chciała wykonać tego szlachetnego gestu. W maju '70 Peter Green odszedł od grupy.
W latach 1973 - 1977 Peter Green wycofuje się z życia publicznego. Przeżywa kryzys psychiczny wywołany nadmiernym zażywaniem LSD. Traci zainteresowanie muzykowaniem, poszerza się niechęć do chciwych koncernów nagraniowych, popada w mistycyzm religijny, podobno pracuje jako grabarz i pielęgniarz, no i rozdaje pieniądze biednym. Zapewne to ostatnie sprawia, że w kapitalistycznym systemie został uznany za wariata. Green zostaje przymusowo (sic!) poddany leczeniu za pomocą elektrowstrząsów i psychotropów dużo silniejszych od LSD. Bez wątpienia ta końska kuracja więcej mu zaszkodziła niż pomogła.
W 1977 roku Green wraca do grania. W latach 1979 - 1982 wychodzą solowe albumy „IN THE SKIES”, „LITTLE DREAMER”, „WHATCHA GONNA DO” i „WHITE SKY
W 1996 roku magazyn muzyczny MOJO ogłasza ranking na gitarzystę wszechczasów, w którym Green zajmuje trzecie miejsce, za Hendrixem i Cropperem, wyprzedzając Erica Claptona. Jako pierwszy angielski gitarzysta otrzymał nagrodę W.C. Handy Blues Award w kategorii najlepszy comeback za „ROBERT JOHNSON SONGBOOK”. Zostaje także zaproszony, razem z zespołem Fleetwood Mac, do Rock 'n' Roll Hall Of Fame.