ukryj menu          

Beautiful day

(blues)
słowa: Alex Szweda i Sylwek Szweda
muzyka: Sylwek Szweda i Alex Szweda
  G G5+CG0   G               C9            A7   D7

Today,  today,  today's a beautiful day,

  G G5+CG0  G               D7           G   G7

Today, today, today's a beautiful day.

 

       C7                            G7

Tomorrow will be a beautiful day

       C7                            G7

Tomorrow will be a beautiful day,

       C7                         G7 Fis7 E7

Tomorrow will be a beautiful  day,

        A7                       D7

It'll be a nice day as we can say.

 

   

Today, today, today's a beautiful day,

Today, today, today's a beautiful day.

 

The day after tomorrow will be a beautiful day,

The day after tomorrow will be a beautiful day,

The day after tomorrow will be a beautiful day,

It'll be a nice day as we can say.

 

   

Today, today, today's a beautiful day,

Today, today, today's a beautiful day.

 

Yesterday was also a very nice day,

Yesterday was also a very nice day,

Yesterday was also a very nice day,

It was a nice day as we can say.

 

G5+ G5+ G0 G0 C* C*
 
31.12.1992
Alex Szweda - bratanek Sylwka - piosenka powstała w Atenach.
Dzisiaj występuje pod pseudonimem Losza Vera.

Losza Vera
Na deskach Opery Leśnej Losza Vera zaprezentował piosenkę „She’s on my mind”. Został bowiem finalistą konkursu "trendy" w 2007 roku.

Losza Vera urodził się w 1983 roku w Bielsku-Białej. W wieku 5 lat wyjechał do Grecji, gdzie spędził rok. Następnie przeniósł się do RPA. W Pretorii rozpoczął naukę w szkole podstawowej. Tam też stawiał swoje pierwsze kroki w nauce gry na pianinie, gitarze, elektronicznych instrumentach klawiszowych oraz we wschodnich sztukach walki. Zadebiutował singlem „In Place” (2003) w projekcie RMF Maxxx promującym nowe brzmienia. Losza Vera to artysta niezwykle oryginalny, o mocnym wokalu z rzadko spotykaną barwą głosu. W jego muzyce czuć silny wpływ Prince’a i Justina Timberlake’a.

W 2006 roku Losza Vera podpisał kontrakt płytowy z niezależną wytwórnią fonograficzną Dream Music. W grudniu 2006 roku pojawił się jako gość specjalny w projekcie „RMF Live!”. Koncert transmitowany był na żywo przez RMF FM oraz emitowany na antenie VH1. Nad całością produkcji muzycznej jego debiutanckiej płyty czuwał Paweł Rurak-Sokal, lider grupy Blue Cafe.

(TOP trendy Sopot 2009)


Adam Dobrzyński 
rozmawia 
Losza Verą

"Moim marzeniem jest stworzenie płyty, której sam będę 
słuchał z przyjemnością".

Adam Dobrzyński: W Twojej biografii wyczytałem, że choć urodziłeś 
się w Bielsku Białej to wychowywałeś w Republice Południowej Afryki. Coś mi tu pachnie Charlize Theron...A tak na poważnie, jak doszło do Twojego wyjazdu?
Losza Vera: Tak, masz rację. Urodziłem się w Bielsku Białej ale 
jeślibym opowiadał o swoich miejscach, z którymi mam jakiś związek 
to na pierwszym miejscu postawiłbym Katowice, w których obecnie zresztą mieszkam. Cóż, różnie można to nazywać, ale prawda jest
taka, że po pierwsze RPA to nie był mój pomysł a rodziców, po drugie zaś nie był to tylko zwykły wyjazd a można to nazywać nawet
emigracją. W międzyczasie rok zatrzymaliśmy się też w Grecji...
AD: To, który moment uznałbyś za kulminacyjny i wtedy 
zdecydowałeś - wracam do Polski...
Losza Vera: Miałem wówczas trzynaście lat i także tej decyzji nie konsultowano ze mną. Ja się oczywiście bardzo cieszyłem - 
tym bardziej, że sporą barierą był dla mnie język.
AD: Teraz spróbujmy ustalić początkową datę, która zaważyła
o tym, że będziesz śpiewał ale nie tak przy lustrze podczas golenia 
a zawodowo...
Losza Vera: Wiesz, ta decyzja przyszła całkiem niedawno jakieś
pięć czy sześć lat temu. Pomyślałem : "a czemu by nie spróbować" 
a jak już to uczyniłem, pojawił się pomysł - a gdyby tak dalej, nagrać jakiś numer, może płytę, profesjonalnie, w studiu z muzykami, etc...
AD: W zasadzie rozmawiamy nieco na wyrost, bo płyty jako takiej 
nie ma. Ale - nagrałeś jedną piosenkę na album "RMF Maxx" ("In 
place"- przyp. AD), obecnie w radiowym eterze funkcjonuje song
"She's on my mind" i po wakacjach będziemy mieli Twój debiutancki 
LP. Zanim o samej płycie, porozmawiajmy ogólnie- czego słuchasz prywatnie?
Losza Vera: Równie dobrze mógłbyś zadać mi pytanie, czego nie słucham. Bo czego słucham, długo by wymieniać. Znam wszystko 
Louisa Armstronga ale lubię też Machine Head. Zabawie się przy 
ATB ale czemu nie miałbym sobie puścić czasami w domowym odtwarzaczu Czajkowskiego? Ciężko mi cokolwiek konkretnego powiedzieć. Patrząc w przeszłość, moje korzenie są bardziej rockowe ale teraz na pierwszy plan wysuwa się tak zwana "czarna muzyka" 
z rhythm'n' bluesem na czele.
AD: Debiutancka płyta- premiera po wakacjach, zatem muszę się zapytać, czego możemy się na niej spodziewać?
Losza Vera: Dużo melodyjności, pewnego rodzaju siły, świeżości.
AD: A od strony kompozycji? Wiem, że nad całym repertuarem od 
strony muzycznej czuwać będzie Paweł Rurak- Sokal i chyba Twojego producenta nikomu przedstawiać nie trzeba...
Losza Vera: Z tym jeszcze nie chciałbym wchodzić w szczegóły. 
Prawda jest taka, że jeszcze pewne koncepcje ewoluują, coś ulega zmianie, czegoś przybywa. Ale proszę uzbrój się w cierpliwość bo niebawem - mam nadzieję, będziesz pozytywnie zaskoczony.
AD: Ale pociągnę Ciebie za język jeszcze dalej. A czy jest szansa, że
i Ty coś skomponujesz na ten krążek?
Losza Vera: Pisanie tak piosenek jak i muzyki jest u mnie dużo 
bardziej zaawansowane aniżeli śpiewanie, które tak naprawdę zawodowo od niedawna wprowadziłem w życie. Od lat coś 
komponuję i najprawdopodobniej tego próbki znajdziesz i na debiutanckim CD.
AD: Jakie masz oczekiwania związane z pierwsza Twoja płytą?
Losza Vera: Bardzo trudne pytanie. Moim marzeniem jest stworzenie płyty, której sam będę słuchał z przyjemnością. Albumu, który będzie zawierał mnóstwo pozytywnej energii. Jeśli ja ją odnajdę, wierzę, że 
i ludziom, którzy sięgną po ów produkt to się spodoba. O to jestem spokojny.
AD: Dzięki bardzo i z niecierpliwością czekam na dzień premiery
Twojej płyty.