ukryj menu          

Człowiek człowiekowi

słowa: Edward Stachura
muzyka: Sylwek Szweda 1980 r.
(czyli dziesięć wskazań i dziesięć przeciw-wskazań 
  dla ciebie, sieroto nieboża, Zygmusiu K.)
( D )
  
  
     D             G               D

Człowiek człowiekowi wilkiem!

      A            G                 D

Człowiek człowiekowi strykiem!

  G               A              D

Lecz ty się nie daj zgnębić!

   G              A            D

Lecz ty się nie daj spętlić!

 

   

Człowiek człowiekowi szpadą!

Człowiek człowiekowi zdradą!

Lecz ty się nie daj zgładzić!

Lecz ty się nie daj zdradzić!

 

   

Człowiek człowiekowi pumą!

Człowiek człowiekowi dżumą!

Lecz ty się nie daj pumie!

Lecz ty się nie daj dżumie!

 

   

Człowiek człowiekowi łomem!

Człowiek człowiekowi gromem!

Lecz ty się nie daj zgłuszyć!

Lecz ty się nie daj skruszyć!

 

   

Człowiek człowiekowi wilkiem!

Lecz ty się nie daj zwilczyć!

Człowiek człowiekowi bliźnim!

Z bliźnim możesz się zabliźnić!

1980
Edward Stachura - (1937-1979), pisarz; urodzony we Francji, od 1948 w kraju; w swej twórczości dał przejmujący wyraz poczuciu egzystencjalnego lęku i odrazy do życia w warunkach współcz. cywilizacji; jego bohaterowie wrażliwi, wyobcowani samotnicy przeżywają swój los jako „bezustanną ucieczkę przed śmiercią”, przyjmując postawę daremnego i bezsilnego buntu; liryki, poematy, opowiadania (Falując na wietrze 1966), powieści (Cała jaskrawość 1969, Siekierezada 1971, Się 1977), opowieść poet. Wszystko jest poezja (1975) i dialog poet.-filoz. wyrosły z fascynacji buddyzmem Fabula rasa. Rzecz o egoizmie (1979); twórczość i osoba Stachury stały się, zwł. po jego tragicznej śmierci, obiektem kultu w środowiskach młodzieżowych; Poezja i proza (t. 1-5 1982).

*

Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej.

                                                       Edward Stachura (1937-1979)


  1. ”Umieram
    za winy moje i niewinność moją
    za brak, który czuję każdą cząstką ciała i każdą cząstką duszy
    (…)
    bo nawet obłęd nie został mi zaoszczędzony
    bo wszystko mnie boli straszliwie
    bo duszę się w tej klatce
    bo samotna jest dusza moja aż do śmierci
    bo kończy się w porę ostatni papier i już tylko krok i niech
    Żyje Życie
    bo stanąłem na początku, bo pociągnął mnie ojciec i stanę na końcu
    i nie skosztuję śmierci.”