ukryj menu          

Żubry potrzebują Indian

słowa i muzyka: Sylwek Szweda
(piosenkę tę dedykuję pszczyńskim żubrom, aby była dla wszystkich
inspiracją do nieustannych działań na rzecz zachowania tego gatunku
na Górnym Śląsku dla przyszłych pokoleń)
( G C  G D - a )x4     
     
         G            D               a        

Żubry potrzebują Indian

         e             h          C7+             a - D

Co szukają wspólnych korzeni,

         G           D                a       

Żubry potrzebują Indian

         e            h        C                     D    D4

Co potrafią słuchać serca Ziemi.

     

   G     C           G               a - a7

Hej! Hej! w Murckach blisko

    e     D            C        D

Było pierwsze żubrowisko,

   G     C          G              a - a7

Hej! Hej! w Murckach blisko

    e     D            C       D

Było pierwsze żubrowisko,

   G     C          G               a - a7

Hej! Hej! w Murckach blisko

    e     D            C       D    ( e ) ( G C  G D - a )x2    

Było pierwsze żubrowisko.

  
        G             D               a    

Żubry potrzebują Indian

        e                 h                 C7+                a - D 

Co wspinają się dla wiatru na szczycie,

        G             D               a   

Żubry potrzebują Indian,

        e                     h        C                   D    D4  ref. i ( G C  G D - a )x2     

Których w życiu cieszy samo Życie.

                                                               
        G             D               a

Żubry potrzebują Indian

         e            h               C7+           a - D

Jak liczydła czerwonych korali,

        G             D               a    

Żubry potrzebują Indian

         e            h        C                D    D4   (ref. i bębny - tańce )

Co potrafią zawsze je znaleźć.

                                             
   G     C           G                a - a7

Hej! Hej! w Murckach blisko

   e           D           C        D  

Jest dziś Indian żubrowisko,

   G     C           G                a - a7

Hej! Hej! w Murckach blisko

  e            D          C          D 

Jest dziś Indian żubrowisko, 

   G     C           G                a - a7

Hej! Hej! w Murckach blisko

   e          D            C        D  

Jest dziś Indian żubrowisko. /x2

C7+ C7+ D4 D4
 
24.12.2009
Żubry potrzebują Indian - U Pana Boga za Piecem
O żubrach w Murckach

Przyroda nigdzie nie przedstawiała piękniejszych i bardziej uroczych widoków niż te na rozległych preriach Zachodu; a z punktu widzenia człowieka i zwierzęcia nie ma szlachetniejszych stworzeń niż te, które je zamieszkują - Indianie i bizony - zjednoczeni i pierwotni mieszkańcy tej ziemi… A jaka to wspaniała wizja, kiedy człowiek wyobraża sobie je, jak mogłyby być w przyszłości widziane (dzięki wspaniałomyślnej polityce ochronnej rządu), zachowane w ich pierwotnym pięknie i dzikości, we wspaniałym parku…
Park narodowy chroniący człowieka i zwierzę w całej pierwotnej świeżości ich naturalnego piękna.
                                                                                              
(Georg Catlin 1841 - wybitny malarz amerykański, etnolog i kronikarz Indian amerykańskich)


Historia żubrów pszczyńskich

    Żubry na Śląsk trafiły z Puszczy Białowieskiej w roku 1865, wtedy to książę pszczyński Jan Henryk XI Hochberg zapragnął je mieć w swoich dobrach. Miały uświetniać wielkie łowy i polowania, które odbywały się w lasach księcia, a w których uczestniczyły koronowane głowy z całej Europy. Za jednego byka i trzy krowy książę podarował carowi Rosji Aleksandrowi II stado jeleni (20 sztuk).
    Zwierzęta przywieziono pociągiem na stację (przy dzisiejszej ulicy Leśników) i umieszczono w dwuhektarowej zagrodzie Wygorzele w Nadleśnictwie Murcki. Rok później wypuszczono je do ogrodzonego zwierzyńca o powierzchni 600 hektarów. Tam przebywały do roku 1891. Potem przeniesiono je do Nadleśnictwa Pszczyna, gdzie miały do swojej dyspozycji 11 000 hektarów lasów. Dzięki troskliwej ochronie i opiece stado zaczęło się szybko powiększać. W 1919 roku, gdy wytępiono ostatnie dziko żyjące żubry w Puszczy Białowieskiej, w hodowli pszczyńskiej znajdowały się 42 osobniki. Później stado rozrosło się aż do 74 sztuk.
  Dziesięć lat później pszczyńskie stado z linii PL przyczyniło się do restytucji stada białowieskiego. Z tego stada nie zostało jednak wiele sztuk – większość zwierząt zginęła podczas licznych polowań, w których niejednokrotnie brała udział „śmietanka” ówczesnej Europy. Mimo tego w okresie poprzedzającym wybuch II Wojny Światowej, pszczyńskie żubry przyczyniły się do restytucji stada białowieskiego, które w tamtym okresie było już praktycznie na wymarciu (co ciekawe w latach 50–tych ub. wieku, kiedy epidemia pryszczycy, która wybuchła w lasach pszczyńskich, zdziesiątkowała tamtejsze stado, z Białowieży sprowadzono na Śląsk potomków pszczyńskich żubrów i dzięki temu odnowiono stado).
Do 1936 roku żubry były własnością książąt pszczyńskich. Podczas II Wojny Światowej nadzór nad hodowlą przejęli Niemcy. Po zakończeniu działań wojennych ocalałe zwierzęta umieszczono w rezerwacie. W 1948 dyrekcja Lasów Państwowych Okręgu Śląskiego zadecydowała o budowie siedmiuset hektarowego rezerwatu, gdzie żubry przebywają do dnia obecnego.
Dla upamiętnienia sprowadzenia 4 Żubrów z Puszczy Białowieskiej do Murcek w roku 1865 postawiono opodal dawnej stacji kolejowej 8 tonowy naturalny czerwony granit przedstawiający leżącego żubra. W jego otoczeniu znajdują się olbrzymie buki i dęby, które uznane zostały za pomniki przyrody.
 
Kilka ciekawych faktów z życia żubra:

  • żubr zjada dziennie około 60 kilogramów pożywienia, smakuje mu prawie wszystko, od owoców, pędów i grzybów po gałązki i liście
  • dorosły żubr może osiągnąć masę nawet jednej tony
  • wysokość krowy dochodzi do 170 cm, a byka do 190 cm
  • cielak żubra waży po urodzeniu od 15 do 35 kilogramów
  • podobnie jak u człowieka ciąża trwa 9 miesięcy
  • krowy to opiekuńcze matki – przez pierwsze trzy tygodnie nie odstępują młodych na krok, okres laktacji trwa od 6 do 8 miesięcy
  • żubr żyje średnio 20 lat, samice osiągają wiek 25 lat. Najstarszą żubrzycą zapisaną w Księdze Rodowodowej była Planta, żyła aż 27 lat
  • żubry są z natury spokojnymi zwierzętami, jednak w momencie zagrożenia mogą przeskoczyć przeszkodę o wysokości 180 cm
  • żubry na krótkich odcinkach mogą biec z prędkością 50-60 km na godzinę
  • od 1952 roku żubr europejski podlega w Polsce całkowitej ochronie
  • Do 2006 roku urodziło się w lasach pszczyńskich 266 żubrów, z czego 185 przewieziono do innych ośrodków w Polsce i za granicą.
powyższe informację za stroną: www.zubry.pszczyna.pl
 
 

Żubr spalski – pomnik żubra wystawiony pierwotnie w Zwierzyńcu koło Białowieży, gdzie w 1860 car Aleksander II  polował wraz z gośćmi i "...sam monarcha raczył ubić – i to jednym strzałem – wyjątkowego żubra samca". Wydarzenie to upamiętniono, fundując potężny pomnik, który został odlany w Petersburgu w zakładach Ogariewa. Żubr stanął w Zwierzyńcu w 1862.
W czasie I wojny światowej przez Białowieżę przeszedł front. Wycofujący się Rosjanie – z osobistego rozkazu Mikołaja II – zabrali pomnik w głąb Rosji. W 1915 pomnik przewieziono do Moskwy. Po wojnie rząd polski wystąpił o jego zwrot. Żubr trafił do Warszawy i stanął nadziedzińcu Zamku Królewskiego. W 1928 prezydent Ignacy Mościcki zadecydował o przeniesieniu pomnika do Spały, gdzie znajdowała się prezydencka rezydencja myśliwska. Siedem lat później potężne zwierzę stało się godłem Jubileuszowego Zlotu Harcerstwa Polskiego.
II wojnę światową żubr przetrwał nienaruszony. Według miejscowej legendy pod koniec wojny Niemcy podjęli decyzję o przewiezieniu pomnika żubra do Berlina. Z przyczynlogistycznych zrezygnowali z tego przedsięwzięcia. Jeden z oficerów odciął jednak łeb zwierzęcia i w styczniu 1945 próbował wywieźć do Niemiec. Niemiecki oficer został zastrzelony, a głowa żubra powróciła na miejsce.
Do końca lat 80. władze Białowieży bezskutecznie ubiegały się o zwrot żubra. W Spale powstało wówczas Towarzystwo Obrony Spalskiego Żubra. Obecnie repliki pomnika stoją w Hajnówce i Zwierzyńcu. Jeśli zabytki kultury (zgodnie z prawem międzynarodowym) powinny należeć nie do określonego państwa, ale do danej miejscowości niezależnie od aktualnych granic (a tak należy rozumieć zwrot rosyjskiego przecież pomnika Polsce) widać, że państwo polskie w wyniku Traktatu Ryskiego odzyskując wywiezione dobra kultury w swoim czasie „nie poradziło sobie” jakby z tym przypadkiem. Najwyraźniej uznano, że upamiętnienie polowania carskiego w Białowieży jest „nie do przyjęcia”, a z kolei zniszczenie pomnika, przetopienie go byłoby barbarzyństwem. Wybrano „rozwiązanie” pośrednie traktując go jako łup wojenny (a nie jako taki został on przez Rosjan Białowieży zwrócony!) czyniąc zeń zabawkę dla dzieci w spalskim parku, bez podania nawet informacji (jaka była niegdyś na postumencie), iż jest to pomnik i co ma upamiętniać. (Taka informacja w Spale byłaby przyznaniem się do kradzieży pomnika, więc się tam nie pojawi.) Nawet znany historyk regionu łódzkiego Ryszard Bonisławski w odcinku poświęconym Spale „nie pamięta” historii żubra dalej, aniżeli od jego pobytu na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. Takie podejście do kwestii dóbr kultury w Polsce („czystki historyczne”) i sama nazwa żubr spalski (czy „przerobienie” go na godło zlotu ZHP) jest i skandalem i przeżytkiem. 
Obecnie uważa się, że kulturę i historię ma określone miejsce (miejscowość), nie państwo czy naród stanowiący w nim aktualnie większość. Przedstawianie bowiem historii jako walki „dobrych i złych ludzi” (czyli np. Polaków i Rosjan), z których tych pierwszych trzeba pamiętać, a tych drugich nawet nie zapomnieć, ale wszelki ślad po nich zniszczyć, a tylko złą pamięć zachować, jest już coraz powszechniej i w Polsce uznawane za zbyt uproszczone, infantylne. (Zresztą już w „Panu Tadeuszu”, „Lalce” czy „Ziemi obiecanej” Rosjan nie przedstawia się jako potwory do straszenia dzieci.) Przykładem tego jest Festiwal Dialogu Czterech Kultur w Łodzi czy Festiwal Dwóch Cesarzy (już nie „bandytów”, już nie tylko zaborców) w Aleksandrowie Kujawskim. Niestety, woj. podlaskie jest jakby w przeciwfazie do tego procesu i nie stara się (jak należy, czyli skutecznie) o zwrot pomnika (nie tylko „żubra” ale i nie pomnika osoby cara przecież), carskie pamiątki (inaczej niż w Łodzi czy Aleksandrowie) nie są tam mile widziane (a turystów interesują oryginały, nie kopie). Podobnie zresztą w Spale: tam potrzebny jest nie pomnik tylko „żubr”, zwierzę w formie pozbawionej historii, zabawka. Natomiast carowie odnawiali inny, polski pomnik w Białowieży, nie cenzurowali tam historii polowań (nie zaborów, bo od tych są podręczniki historii)!... P.Bajko pisze: Akurat czas sprzyja zwracaniu prawowitym właścicielom ich własności. [...]Jesienią 1860 r. w Puszczy Białowieskiej polował car Aleksander II. Na pamiątkę tego zdarzenia w 1862 r. w pobliżu niewielkiej osady Zwierzyniec [...]postawiono spiżowego żubra. Wykonano go w Petersburgu w fabryce Ogariewa. Na postumencie pomnika był napis wyjaśniający, z jakiej okazji go postawiono. Pomnik oglądali m.in. Henryk Sienkiewicz, Eliza Orzeszkowa. Inny znany pisarz, Igor Newerly (Abramow), urodzony zresztą w ..Zwierzyńcu, będąc jeszcze małym chłopcem, nieraz właził na grzbiet żubra. Zabawy te opisał w jednej z nowel. Podczas wojny w 1915 r. wojsko carskie wywiozło żubra. Po I wojnie światowej [...]w 1924 r. władze polskie wymogły jego zwrot. Ale trafił on nie do Białowieży, a na dziedziniec Zamku Królewskiego w Warszawie, gdzie stał 4 lata, żeby trafić później do Spały. Zapewne prezydent Mościcki chciał upiększyć nim swoją myśliwską rezydencję. [...] Po 1981 r. o sprawie zaczęła pisać prasa. [...]Żądania białowieżan nazwano skandalicznymi. Sprawy do dzisiaj nie załatwiono. [Ci biełaviežcy adbiaruć svoj pomnik?, tygodnik Niva nr 41, Białystok 10.10.1993,; cyt. za: Likwidacja oficjalnego nazewnictwa miejscowości Białostocczyzny pochodzenia białoruskiego przez administrację rządową w latach 1921-2004, wydanie internetowe].

BAS SYLWKA:

G D  /A / G E-D-C-H A D - C
G D /A / G E-D-C-H A D
ref.
G E D D A G /  C H A G C H A G 
G E D D A G / C H A G C H A E      /x2