ukryj menu          

Sen o świętym Augustynie

I Dreamed I Saw St. Augustine
(John Wesley Harding - 1967 r.)
słowa i muzyka: Bob Dylan
tłumaczenie: Sylwek Szweda 16.03.2006

     F                                                      B                    F

Święty Augustyn jak żyw w mym śnie dziś pojawił się,

       F                                                                  G                       B

Przez rumowiska strasznej nędzy, pod pachą z kocem szedł,

       F                                                   B

Miał także płaszcz szczerozłoty wcześniej sprzedany już

       F                d7           d                 d7*     B                                    F

Za życie tych najbardziej zgubionych, prawie na wieczność dusz.

 

”Powstańcie, powstańcie”, On krzyczał tak  najgłośniej jak tylko mógł,

”Królowie i królowe, chciejcie wysłuchać mych gorzkich słów,

By razem ze mną poszedł ktoś nie będę zmuszał za nic,

Lecz błagam, zła nie czyńcie więcej, bo nie jesteście tu sami”.

  

(  F   B F       F   G B       F  B       F  d7 d  d7* B F   - harmonijka  F )
    

Śniłem o Świętym Augustynie i słowach Jego pełnych Ducha,

Że wystawiłem Go na śmierć z tymi co nie chcą słuchać,

A kiedy obudziłem się samotny i zlękniony,

Spuściłem głowę płacząc rzewnie na szkle zaciskając dłonie.

  
(  F   B F       F   G B       F  B       F  d7 d  d7* B F   - harmonijka  F )
d7 d7 d7* d7*
 
16.03.2006
JOAN BAEZ ~ I Dreamed I Saw St Augustine ~
I DREAMED I SAW ST AUGUSTINE (Dylan cover)
piers faccini I dreamed I saw st augustine
Dirty Projectors - I Dreamed I Saw St. Augustine
I Dreamed I Saw Saint Augustine - Al Paterson 1998
piers faccini I dreamed I saw st augustine
Bob Dylan - I Dreamed I Saw St. Augustine - Molly Ruth
Martyna Jakubowicz - "Augustyn Święty był w mym śnie"

I Dreamed I Saw St. Augustine – piosenka skomponowana przez Boba Dylana, nagrana przez niego w październiku i wydana na albumie John Wesley Harding w grudniu 1967 r.
Utwór „I Dreamed I Saw St. Augustine” został nagrany na sesji z 17 na 18 października 1967 r., która dostarczyła takich utworów jak „Drifter's Escape” i „The Ballad of Frankie Lee and Judas Priest”. Wszystkie te 3 utwory należą do najważniejszych na albumie i ustalają jego ton.
Jest to kolejna wysoce alegoryczna piosenka albumu. Tematem jest mesjaniczne proroctwo oparte na historii katolicyzmu, postaci św. Augustyna z Hippony. Tym samym utwór ten może być komentarzem do roli Dylana we współczesnym społeczeństwie. Żeby więc nie wyjść na zadufanego i zapatrzonego „proroka” artysta sprowadza wszystko do poziomu snu,
a snów nie należy rozpatrywać zbyt poważnie.
Pierwsze dwa wersy piosenki parafrazują hymn związków zawodowych „Joe Hill” autorstwa Earla Robinsona i Alfreda Hayesa, który został wydany w 1914 r. A resztą tekstu mogą zająć nawet najbardziej oczytani krytycy. Wniosek jest taki, że wszelkie ideologie są anachronizmem i na pewno nie są żadnym dogmatem. Inny wniosek jest taki, iż jeśli Augustyn może być męczennikiem, biskupem i czczoną postacią religijną, to oczywiście Dylan może być także. Te dwa początkowe wersy mogą więc zarówno delikatnie poniżać obu, ale także i wywyższać, zależnie od punktu widzenia.
Dylana interesuje także proces przekształcania się grzesznika w świętego i dlatego zgłębia psychologię męczeństwa (a więc obu stron: męczenników i tych, którzy ich czczą).

John Wesley Harding – ósmy studyjny album Boba Dylana wydany w 1967 roku. Na płycie znajduje się utwór "All Along the Watchtower", zaliczany do jednej z najważniejszych kompozycji w historii rocka.
John Wesley Harding był pierwszym albumem Dylana od czasu wypadku motocyklowego w lipcu 1966 r. Był prawdopodobnie najbardziej oczekiwanym albumem zarówno przez przemysł rozrywkowy jak i oczywiście przez fanów. Po jego wydaniu zarówno przemysł rozrywkowy jak i fani znaleźli się w stanie szoku. Spodziewano się bowiem kontynuacji wspaniałego "psycho-folk-rocka" z albumu Blonde on Blonde, zwłaszcza że psychodeliczny rock był właśnie w apogeum.
Tymczasem nowa płyta Dylana już samą monochromatyczną okładką odstawała od barwnych i fantazyjnych okładek tego okresu. Zdjęcie z okładki ustylizowano na wczesne zdjęcia pionierów Dzikiego Zachodu lub jedną z licznych band rabusiów. Oprócz Dylana do zdjęcia pozował lokalny (z Woodstock) farmer-stolarz Charlie Joy oraz dwaj Baulowie ubrani w stroje ludu Baul z Bengalu w Indiach. Baulowie, znani ze swojej szczególnej kultury muzycznej, byli wówczas gośćmiAlberta Grossmana, menedżera Dylana i występowali w Nowym Jorku. Dylan odbył z nimi sesję nagraniową.
Materiał nagrany na albumie okazał się jednak jeszcze bardziej niepokojący niż prosta okładka. Od strony muzycznej prezentował niezwykle minimalistyczną, prostą muzykę nagraną w trio lub kwartecie, będącą pod dużym wpływem muzyki country. Utwory były krótkie, przeważnie poniżej 3 minut. Album prezentował się w klasycznej postaci; na każdej jego stronie znajdowało się 6 piosenek. Wszystkie piosenki (oprócz "The Ballad of Frankie Lee and Judas Priest") trzymały się ściśle trzyzwrotkowej struktury, tak jakby Dylan specjalnie się zmusił do zachowania maksymalnej prostoty, minimalizmu i odejścia jak najdalej się tylko da od psychodelii Blonde on Blonde.
Jednak prawdziwe zmiany nastąpiły w warstwie tekstowej. Okres powypadkowego odosobnienia Dylan spędził m.in. studiując Torę i Biblię. W efekcie tego powstał album, który łączył brzmienie wiejskiej Ameryki i jej mity z apokaliptycznymi, biblijnymi wizjami. Szeroka była tematyka utworów; apokaliptyczne wizje ("All Along the Watchtower"), religijne alegorie ("I Dreamed I Saw St. Augustine" i "The Wicked Messenger"), problemy osobiste ("Dear Landlord"), niewiarygodne opowieści ("The Ballad of Frankie Lee and Judas Priest"), zabronione miłości ("Down Along the Cove") i diagnozy społeczne ("Drifter's Escape").
Ze względu na biblijną podstawę tekstów John Wesley Harding jest uważany za pierwszy album rocka biblijnego.
 
Dylan w swojej wypowiedzi o albumie zaznaczył, że tytuł został wybrany właściwie przypadkowo: "Więc zorientowałem się, że najlepszą rzeczą do zrobienia byłoby wydanie go tak szybko jak to jest możliwe, nazwanie go "John Wesley Harding", ponieważ to była jedna piosenka, o której miałem pojęcie, o czym ona jest i dlaczego w ogóle jest na albumie"
Jednak pojawiły się interpretacje, które opierały się na tym, iż Dylan studiował Stary Testament i album miał zdecydowanie biblijny wydźwięk. Dlatego też inicjały tytułu JWH potraktowano jako część niewymawialnego imienia Boga JHWH (Jahweh). Ta interpretacja nawet uległa wzmocnieniu po wydaniu w 1983 r. piosenki "I and I", która porusza ten temat.
 
Zmuszenie się Dylana do oszczędności w swoim stylu poetyckim (a także i muzycznym) zaowocowało znakomitymi tekstami, które otworzyły zupełnie nowe możliwości i dały podstawę poetycką nowej fali twórców, takich jak Joni Mitchell, Jackson Browne i Crosby, Stills, Nash and Young (i każdego z nich osobno). Nawet tak na wskroś psychodeliczna grupa jak Grateful Dead, wydała dwa właściwie akustyczne albumy Workingman's Dead i American Beauty.[3] Album pośrednio mógł się także przyczynić do zmierzchu psychodelii, która nagle w 1968 r. stała się przedmiotem krytyki.
Album ten, mimo jego odstawania od ówczesnych standardów muzycznych, tekstowych i graficznych, szybko osiągnął drugą pozycję na liście najlepiej sprzedawanych albumów i dał Dylanowi kolejną 5 złotą płytę. I to pomimo tego, że nie był wspierany przez single.
 
W zestawieniu Top Ten Reviews album zajął miejsce 4 (na 224 albumy) za rok 1967, miejsce 19 (na 5308 albumów) za lata 60. XX wieku, i miejsce 148 (na 455,808 albumów) w ogóle.
W 2003 album został sklasyfikowany na 301. miejscu listy 500 albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone.
 
 
LISTA UTWORÓW
 
1.John Wesley Harding2:58
   
2.As I Went Out One Morning2:49
   
3.I Dreamed I Saw St. Augustine3:53
   
4.All Along the Watchtower2:31
   
5.The Ballad of Frankie Lee and Judas Priest5:35
   
6.Drifter's Escape2:52
   
7.Dear Landlord3:16
   
8.I Am a Lonesome Hobo3:19
   
9.I Pity the Poor Immigrant4:12
   
10.The Wicked Messenger2:02
   
11.Down Along the Cove2:23
   
12.I'll Be Your Baby Tonight2:34
   
  38:24
   
 
 
 

MUZYCY

Bob Dylan – wokal, gitara, harmonijka, pianino
Charlie McCoy  gitara basowa
Kenneth Buttrey  perkusja
Pete Drake  elektryczna gitara hawajska

WYZNANIA - to jedyna książka Świętego Augustyna jaką było mi dane przeczytać, ale nauczyła mnie ona, że można zaszaleć, a może nawet trzeba, żeby tym słodszy i bardziej upragniony był nasz powrót do domu.

                                                          (  Sylwek Szweda  16.03.2006  )


[…] Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię umiłowałem. W głębi duszy byłaś, a ja się błąkałem po bezdrożach i tam Ciebie szukałem, biegnąc bezładnie ku rzeczom pięknym, które stworzyłaś. Ze mną byłaś, a ja nie byłem z Tobą. One mnie więziły z dala od Ciebie - rzeczy, które by nie istniały, gdyby w Tobie nie były. Zawołałaś, rzuciłaś wezwanie, rozdarłaś głuchotę moją. Zabłysnęłaś, zajaśniałaś jak błyskawica, rozświetliłaś ślepotę moją. Rozlałaś woń, odetchnąłem nią - i oto dyszę pragnieniem ku Tobie. Skosztowałem - i oto głodny jestem, i łaknę. Dotknęłaś mnie - i zapłonąłem tęsknotą za pokojem Twoim. […] ( WYZNANIA - z księgi siódmej przeł. Z. Kubiak, Warszawa 1982 )


[…] Wśród wszystkich jednak dziedzin, jakie przebiegam w badaniu, szukając Twojej rady, tylko w Tobie znajduję dla mojej duszy bezpieczną przystań - w niej się mogą skupić rozproszone części tego, czym jestem, gdyż już żadna z nich nie odrywa się od Ciebie. I czasem pozwalasz mi zaznać bardzo niezwykłego stanu duszy, jakiejś przedziwnej słodyczy, która gdyby we mnie osiągnęła pełnię, nie wiem, czym by była - bo tym tu życiem już by nie była. Lecz brzemię trosk znowu mnie stamtąd ściąga, znowu mnie wchłaniają zwykłe sprawy i mocno mnie trzymają. Łzy mi z oczu płyną, ale one mnie nie puszczają. Taką ma nad nami moc brzemię przyzwyczajenia. Tu mogę być - a nie chcę. Tam chcę być - a nie mogę. I tu, i tam - nieszczęsny […]. ( WYZNANIA - z księgi dziesiątej przeł. Z. Kubiak, Warszawa 1982 )