ukryj menu          

Dom mój

słowa: Wojtek Bellon
muzyka: Sylwek Szweda 10.05.2005 r.
e-h-C-h7…

Dom mój gdy wracam po północy

Śpi zegar tylko czas oblicza

Pst w kącie błyszczą oczy kota

Dość wrażeń jak na dziś czas odpocząć

 

       G                         C    e            D

Jeszcze mi brzmi uliczny gwar ( a a a )

       G                 C                       e           D

Jeszcze w oczach mam neonów blask  ( a a a )

       G         C              e      D

Ale nadszedł czas  ( a a a a )

       G         C              e           D              e-h-C-D7

Ale nadszedł czas by kłaść się spać

 

Noc nadaje rzeczom nowe kształty

Mam przed sobą inny świat w splocie cieni

Za oknami kroki już ostatnie

Mrok niby czarny płaszcz kryje ziemię

   

       G                         C    e            D

Jeszcze mi brzmi uliczny gwar ( a a a )…

 

Śpij mówi cicho skrzyp podłogi

Śpij rano słońce ci sen odbierze

Dzień już niedługo - już przed progiem

Znów trzeba będzie wstać jutro przeżyć

 

       G                         C    e            D            G-C e-D  A-D fis-E 

Jeszcze mi brzmi uliczny gwar ( a a a )… 

 

                  A                         D    fis          E

Jeszcze mi brzmi uliczny gwar ( a a a )

                 A                  D                       fis        E

Jeszcze w oczach mam neonów blask  ( a a a )

       A          D              fis      E

Ale nadszedł czas  ( a a a a )

       A         D               fis    E

Ale nadszedł czas  ( a a a a )

A      D             fis           E              A-D fis-E A-D fis-D2(pauza, spanie)

Ale nadszedł czas by kłaść się spać                                             

   
 e-h-C-D7…
(gwar budzącego się dnia, coraz głośniejszy gwar ludzi i aż do wyciszenia… )
D2 D2
 
10.05.2005
U Pana Boga za Piecem - "Dom mój gdy wracam"

Właściwe: Wojciech Belon. Urodził się w 1952 w Kwidzynie. Mieszkał i wychowywał się w Busku Zdroju. Tam chodził do szkoły, tam też pierwszy raz wystąpił publicznie z własnymi piosenkami. Wraz z założoną przez siebie Wolną Grupą Bukowina zadebiutował latem 1971 roku na IV Giełdzie Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie, gdzie zdobył jedną z głównych nagród. Później brał udział w kilku przeglądach piosenki turystycznej (m.in.na gdańskiej BAZUNIE), gdzie zdobywał laury. Znaczącym sukcesem była pierwsza nagroda na Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie w 1974 roku. Od tej pory Wolna Grupa Bukowina znalazła się w gronie najlepszych i najpopularniejszych przedstawicieli piosenki studenckiej.
Zaczęli jeździć z koncertami po całym kraju. Śpiewanie stało się ich źródłem utrzymania. Stali się profesjonalistami. Z czasem - jak twierdził Wojtek - zatracili pierwotny sens swego muzykowania, jakim było wspólne bytowanie, wspólnie przeżywana radość ze śpiewania, z bycia razem. Przez pewien krótki okres w latach 80-ych połączyli się z zespołem Wały Jagiellońskie, ale ta fuzja nie zdała egzaminu, nie stworzyła nowej jakości artystycznej. Jak się wkrótce okazało zwyciężył libertyński styl "Wałów" na niekorzyść kameralnej i poetyckiej "Bukowiny". Niebawem w Wałach Jagiellońskich pozostał już tylko sam Wojtek, a i on wkrótce zrezygnował. Od tej pory występował sam, albo z towarzyszeniem dawnych przyjaciół z "Bukowiny": Wojciechem Jarocińskim, Wacławem Juszczyszynem, Janem Hnatowiczem.

Zmarł w nocy z 3 na 4 maja 1985 r. w jednym z krakowskich szpitali. Jego pogrzeb odbył się w Busku Zdroju 8 maja 1985 r.
Na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Turystycznej "Włóczęga '85" w Zielonej Górze wystąpił gościnnie, akompaniując sobie samotnie na gitarze. Mówił swoje nowe wiersze, śpiewał nowe i stare piosenki - wśród nich i tę, którą uważał za najważniejszą i ulubioną:
MAJSTER BIEDA