ukryj menu          

Stanica nad Morawą

słowa i muzyka: Sylwek Szweda 18.02.2015
(tekst refrenu z KAJKO I KOKOSZ  Janusza Christy
Dedykowane 10 Harcerskiej Drużynie Żeglarskiej im. Mariusza Zaruskiego 
z Katowic-Szopienic)
                 d                      a                        

W Katowicach- Szopienicach

                E                   a

Nad Morawą jest stanica.

               d                 a

Są tam zuchy i harcerze

                E              a  -  E

Wędrownicy i muzycy. 

 

                d                a     

Bum tralala szumi fala,

             E                    a

po głębinie statek płynie, 

                d                a    

Bum tralala szumi fala,

             E                    a  -  E

po głębinie statek płynie.

 

Jest tam jeden drużynowy

Który na głębinach łowi.

Ludzi setkę ma na głowie

Ale jakoś radzi sobie.

 

Czasem ktoś mu źle podpowie

Bierze kurs na Sosnowiec.

Płynie śmiało, choć pod wiatr

Aż w Bermudzki Trójkąt wpadł.

 

Mówił dziad mój, kto tam wpłynie

Temu statek wnet zaginie.

Za horyzont poszły żagle

I flotylla znikła nagle.

 

Płaczą matki i ojcowie

Płacze też prababka w grobie:

Módlcie się wszyscy grzesznicy

Na Ponbócka można liczyć.

 

Cud się zdarzył, widzę chyba

Lipsta, Karlus, Oberiba

Blumkul, Leber i Tomata

Podciep, Huncwot, Lomp, Szantrapa.

 

Z mgły Radiska się wynurza

Co tam dla niej jakaś burza.

Znowu pełna jest stanica

Drużynowy skład przelicza.

18.02.2015
STANICA NAD MORAWĄ - Sylwek i Krystyna Szweda

Jak wynika z tekstu piosenki, nie taki diabeł straszny jak go opisują, mowa o Sosnowcu, z którego flotylla wróciła, choć był to przecież Trójkąt Bermudzki.

SŁOWNICZEK:

lipsta - dziewczyna, narzeczona, ukochana
karlus - przystojny chlopak, kawaler, przystojniak, ciacho
oberiba - kalarepa
blumkul - kalafior
leber - nierób, obibok
tomata - pomidor
podciep - podrzutek
huncwot urwis, psotnik, utrapieniec, urwipołeć, nicpoń, hycel, ladaco, łapserdak,niecnota
lomp - obdartus, łachudra. hulaka
szantrapa - żeńska odmiana lompa
radiska - rzodkiewka


Kajko i Kokosz – seria komiksów autorstwa Janusza Christy, która stała się jego najpopularniejszym dziełem. Bohaterami komiksu są tytułowi Kajko i Kokosz, dwaj słowiańscy wojowie, mieszkający w grodzie kasztelana Mirmiła. Ich głównymi wrogami są Zbójcerze pod komendą Hegemona i jego zastępcy Kaprala. Do innych ważnych bohaterów komiksu należą żona Mirmiła, Lubawa, mały smok Miluś, czarownica Jaga i jej mąż – zbój Łamignat, oraz ciamajdowaty zbójcerz Oferma.
Pierwszy pasek z ich przygodami ukazał się w Wieczorze Wybrzeża w 1972 i zawierał części historii Złote prosię, wydanej później pod zmienionym tytułem Złoty puchar. Kolejnymi wydanymi w ten sposób tomami były Szranki i konkury i Woje Mirmiła. Wkrótce autor przeszedł do Świata Młodych. Jedna historia ukazała się w magazynie Relax, dwie kolejne zostały od razu wydrukowane w formie albumowej. Kolejne albumy wydawano do roku 1990. Niedługo później twórca przestał rysować ze względu na pogarszający się stan zdrowia. W lutym 2003 roku wydawnictwo Egmont Polska rozpoczęło reedycję serii.

Janusz Christa (ur. 19 lipca 1934 w Wilnie, zm. 15 listopada 2008 w Sopocie) – autor komiksówrysownik i scenarzysta, z wykształcenia ekonomista. Autor jednej z najpopularniejszych polskich serii komiksów – Kajko i Kokosz.


Słowo szantrapa pojawiło się w polszczyźnie w latach powojennych, wraz z falą zapożyczeń leksykalnych z języka rosyjskiego. Do naszego języka weszły wówczas liczne rusycyzmy związane z życiem politycznym, gospodarką, sportem itd. Zadomowiły się też wyrazy nacechowane, typowe dla mówionej odmiany języka: barachło, chałtura, durak, gieroj, szantrapa, urawniłowka, wierchuszka, zagwozdka i wiele innych. Jedne z nich przetrwały do dziś, inne wyszły z użycia i są niezrozumiałe dla młodych Polaków.
Szantrapá to wyraz pochodzenia gwarowego, który w języku rosyjskim oznacza ‘drań, nicpoń’ i odnosi się do mężczyzny, natomiast w polszczyźnie przyjął się w formie rodzaju żeńskiego i jest określeniem kobiety. W obu językach mamy do czynienia z zabarwieniem emocjonalnym wyrazu. Gdy zajrzymy do naszych słowników, zauważymy, że hasłuszantrapa towarzyszą kwalifikatory (potoczny, pospolity i in.), a definicje tego słowa zwykle zawierają informacje o jego nacechowaniu, np. wiech. ‘obelżywie o kobiecie niechlujnej, niemoralnej’ (Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski), posp.‘obraźliwie o niesympatycznej kobiecie, zwłaszcza starej i brzydkiej’ (Wielki słownik wyrazów obcych, red. M. Bańko), ‘obraźliwie, ubliżająco o niezbyt niesympatycznej kobiecie’ (Słownik wyrazów obcych, red. I. Kamińska-Szmaj), pot. posp. ‘kłótliwa, niesympatyczna kobieta’ (Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubisz), obraź.‘z niechęcią o kobiecie’ (Słownik polszczyzny potocznej, J. Anusiewicz, J. Skawiński). Negatywne nacechowanie wyrazu ilustrują w słownikach konteksty typu: Ty wstrętna szantrapo!, Ty szantrapo cholerna!, Rozwrzeszczana szantrapa. Podobny charakter mają 3 użycia odnotowane w Korpusie języka polskiego PWN.
Wyraz akcentujemy zgodnie z polską regułą – na drugą sylabę od końca.

Anna Wojciechowska