ukryj menu          

Leguny w niebie

"Żołnierze Legionów Polskich"
słowa i muzyka: Adam Kowalski (1896 - 1947)
Żartobliwa piosenka napisana w sierpniu 1920 r. w dniach decydującej bitwy o Warszawę.
( A D D E ) 

 

  A                                                       D     A 

Siedział Święty Piotr  przy bramie - oj rety! 

    A                                   D   A

Czytał se komunikaty z gazety.

     A

Wtem ktoś szarpnął bramą złotą,

  D

pyta święty klucznik: kto to?

   A                              E      A

Leguny my z frontu Leguny!

Czyż nie znacie niebieskiego zwyczaju?
Jak leźć można bez przepustki do Raju?
Znamy, znamy - lecz tu pustki,
Więc nas wpuść choć bez przepustki.
Leguny my bidne Leguny!

Wprzód do czyśćca iść musicie w ogonku
Tam wybielą Was, jak płótno na słonku.
Byliśmy już w czyśćcu, byli,
Całkiem nas tam wybielili.
Leguny my czyste Leguny!

Więc mi zaraz marsz do piekła sekcjami!
Niepotrzebny tu ambaras mam z Wami.
Byliśmy już nawet w piekle,
ale tam gorąco wściekle.
Leguny chcą raju, Leguny!

Miał staruszek gust wyrzucić tę bandę,
że się tak do nieba pchają na grandę!
Wąsem ruchał, brodą ruchał,
ale się nie udobruchał.
Leguny czekały Leguny!

Spostrzegł Pan Bóg, że Piotr Święty coś knowa,
więc odzywa się do niego w te słowa:
bądźże z wiary, wpuść ich Pietrze,
bo pomarzną mi na wietrze.
Leguny kochane Leguny!

Chodźcie, chodźcie mnie Was tutaj potrzeba!
By nie wleźli hitlerowcy/bolszewicy do nieba!
Niechaj wiedzą syny czarcie
że przy bramie, tu na warcie.
Leguny są polskie Leguny!

I uczynił z nich Piotr Święty załogę.
I wypłacił im relutum za drogę.
A gdy zmorzył sen Piotrusia
Z aniołkami husia - siusia
Leguny tańczyły Leguny!

Leguny w niebie (1)
Adam Kowalski (1896 - 1947) - dziennikarz, kompozytor, kapitan Wojska Polskiego, autor około dwustu pieśni i piosenek żołnierskich, przyszedł na świat 23 grudnia 1896 r.
w Rzeszowie. Był wnukiem Józefa Kowalskiego, powstańca z 1863 r. Po ukończeniu szkoły powszechnej i wydziałowej wstąpił do seminarium nauczycielskiego. W 1912 r. zaciągnął się w szeregi „Strzelca”, gdzie pierwsze żołnierskie kroki stawiał pod rozkazami swojego rówieśnika, ucznia 6 klasy gimnazjum, Leopolda Kuli-„Lisa”. Na wojnę wyruszył w sierpniu 1914 r. wraz z 2 kompanią rzeszowską Legionów Polskich pod dowództwem Bolesławicza. Jako poeta zadebiutował na froncie. Pierwszy jego wiersz powstał w 1915 r. w okopach (był już wówczas kapralem). W bitwie pod Krzywopłotami został ciężko ranny. Podczas rekonwalescencji w szpitalu legionowym przygotował się do matury, którą zdał w maju 1915 r. Nie wycofał się ze służby wojskowej – początkowo był żołnierzem oddziałów pomocniczych I Brygady. W maju 1916 r. przeszedł do 3 pp II Brygady Legionów Polskich i brał udział w walkach tego pułku nad Styrem oraz Stochodem, tam też zachorował na tyfus plamisty. Po wyleczeniu wrócił do służby wojskowej, awansował na plutonowego, a następnie na sierżanta. W tym czasie napisał wiele wierszy oraz piosenek związanych tematycznie z życiem żołnierza na froncie. Po kryzysie przysięgowym został internowany w Huszt, wcielony do armii austriackiej, a także wysłany na front włoski. W 1918 r. wstąpił do wojska polskiego i poświęcił się całkowicie pracy nad oświatą żołnierza. Był założycielem oraz kierownikiem Uniwersytetu Żołnierskiego w Grodnie. Pełnił funkcję szefa sekcji oświatowej 2 Armii, a także kierował kursami metodyczno-oświatowymi dla oficerów w Wilnie. Jednocześnie redagował dwutygodnik poświęcony problemom obrony państwa „Reduta”. Kierował referatem oświatowym w Ministerstwie Spraw Wojskowych, a następnie już w randze kapitana, był redaktorem naczelnym „Żołnierza Polskiego”. Kierował także redakcją „Polski Zbrojnej”.
Napisał wiele utworów, spośród których znacząca część zyskała popularność. Zebrał je w tomach m.in. Lutnia w tornistrze (1934), 100 pieśni żołnierskich (1937) oraz Wiersze o Komendancie (1938). Wyjątkowe miejsce w latach międzywojennych uzyskały pieśni: Miała matka trzech synów i Morze, nasze morze. Po kampanii wrześniowej znalazł się na terenie obozu internowanych w Bals w Rumunii, skąd dotarł do Wielkiej Brytanii. W Bals napisał sławną Modlitwę obozową (inc.: „O Panie, któryś jest na niebie”). Na obczyźnie ukazał się zbiór jego wierszy i pieśni z lat 1939–1942 pt. Kierunek: WISŁA! (Glasgow, 1943 r.). Tytuł zbioru pochodzi z siedmiostrofowego wiersza z dopiskiem: „Szkocja 1942”. Przedostatnia strofa tego utworu mówi:

Duchowi, który przetrwał w popiołach,
Krwi, co od września jeszcze nie wyschła.
Tym, co przeżyją, i tym, co w ziemi,
Hołd idziem złożyć. Kierunek: WISŁA!

Nie doszedł... Zmarł 3 marca 1947 r. w Edynburgu.
   Piosenka została wykorzystana w komedii wojennej z 1969 roku w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego, z Marianem Kociniakiem i Wirgiliuszem Gryniem w rolach głównych - "Jak rozpętałem II wojnę światową" (niesamowite przygody Franka Dolasa na frontach II wojny światowej).
 

Śpiewnik

Folder plików

 

Najnowsze piosenki

więcej