ukryj menu          

Ustna harmonijka

słowa: Franciszek Kobryńczuk
muzyka: Sylwek Szweda 02.03.2011 r.
(piosenka dla dzieci)
             C

Jedni mają klarnet, puzon,

                                         G7 

Flet, kontrabas albo skrzypce.

              G7

Ja mam ustną harmonijkę

                                  C  -  C7

I gram na tej harmonijce. 

 

             F                      C

Harmonijka wygra wszystko

            A7               d

Co odzywa się wokoło:

              G7

Głosy ptaków, szmery listków,

                F     G7      C - C7  

Rzewnie albo na wesoło. 

              F                     C

Harmonijka wygra wszystko

            A7               d

Co odzywa się wokoło:

              G7

Głosy ptaków, szmery listków,

                F     G7      C - G7 - C

Rzewnie albo na wesoło. 

 

            C

Inni swoje instrumenty

                                   G7

Noszą w dużych futerałach,

               G7

Z harmonijką nie ma biedy,

                                               C  - C7 (ref.)

Wejdzie w kieszeń, bo jest mała. 

02.03.2011
prof. dr hab.  Franciszek Kobryńczuk
poeta - naukowiec -
 urodzony w Długich Grzymkach w pow. Sokołów Podlaski. Jest prof. zwyczajnym w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, lekarzem weterynarii, członkiem Związku Literatów Polskich. Poza zawodem naukowca pisze wiersze i opowiadania dla dzieci. 
Jest uczniem poety Czesława Janczarskiego, który w 1962 roku widząc poetyckie zdolności w ówczesnym studencie, zaprosił go do publikowania wierszy w "Misiu". W późniejszym, ale rychłym, okresie   nawiązał   współpracę  z  innymi   redakcjami  dziecięcymi 
i młodzieżowymi jak "Świerszczyk", "Płomyk", "Płomyczek", "Kwak", "Mały Apostoł", "Promyk" (Kanada), Oficyna Wydawnicza Ostoja, "Domowe  Przedszkole",  "Jaś", "W słońcu",  Wydawnictwa Szkolne 
i Pedagogiczne. 

W periodykach dla dorosłych jak: "Czasopis", "Agricola", "Medycyna Weterynaryjna", "Życie Weterynaryjne" zamieszcza artykuły i recenzje m. in. o twórczości literackiej lekarzy weterynarii piszących wierszem. W "Teście" - czasopiśmie literackim Uniwersytetu w Białymstoku, zamieścił kilka artykułów, m.in. ciepło przyjęty przez krytykę artykuł Z księdzem Janem Twardowskim rozmowa o zwierzętach, w którym jako poeta-biolog przeanalizował udział zwierząt w twórczości księdza, ich symbolikę i prawdę o nich, jako o środkach wyrazu. Przełożył tomik wierszy białoruskiego poety Jana   Czykwina   "Przy   wyschniętym   źródle",   scharakteryzował 
w "Czasopisie" twórczość Wiktora Szweda - poety piszącego dla dorosłych i dzieci. 

Opublikował ok. 30 książek dla dzieci i dwie dla dorosłych. Jego twórczość poetycka dla dzieci była tematem czterech prac magisterskich napisanych przez studentów Uniwersytetu w Białymstoku. 

Dzieciństwo    spędził    wśród    tataraków,    szuwarów,    małży, żab i ślimaków. Ten świat nie ciekawił go i może dlatego, jako dziecko, nie lubił biologii. Przyszedł na świat jako dziesiąte i ostatnie dziecko u matki. Nie starczyło już dla niego morgów i innych materialnych dóbr. Nie buntował się przeciw temu. Przeniósł się do miasta. Wyrósł ponad swoje rodzeństwo, które   kocha, wspomaga, odwiedza i gości w domu oraz w sercu. W mieście zatęsknił za beztroskim dzieciństwem spędzonym wśród traw i pól rodzinnej wioski. Wówczas zrodziła się jego miłość do przyrody. 

W 2005 roku KAPITUŁA MEDALU im. WIKTORA GODLEWSKIEGO przyznała medal "za działania na rzecz przyrody" panu prof. dr hab. Fanciszkowi Kobryńczukowi za dorobek naukowy i literacki w dziedzinie ochrony przyrody. 

Prof. Franciszek Kobryńczuk, wielokrotnie w ciągu roku, jest zapraszany przez biblioteki, szkoły podstawowe oraz inne instytucje zajmujące się popularyzacją twórczości dla dzieci. 

 „Las” 

Gdyby lasu nie było,
gdyby go wyrąbano,
kto by szumiał wieczorem
piosenki wam na dobranoc?
Wiecie, co by się stało,
gdyby lasy wycięto?
Zabrano by mieszkania
wszystkim leśnym zwierzętom.
I zginęłyby marnie,
żyłyby tylko w baśni
smutne byłoby życie 
bez zwierzęcej przyjaźni.
Posadź ptaszkom przed domkiem
świerk, dąb lub sosenkę,
a na pewno piosenką
podziękują ci pięknie.

 (Franciszek Kobryńczuk)