ukryj menu          

Sielanka o domu

słowa: Wojtek Bellon
muzyka: Wacek Juszczyszyn
(z repertuaru „Wolnej Grupy Bukowina“)
A  A A4A A2 A

 

A           h7            cis7A7     D             E9         A        A7+

A jeśli dom będę miał    to będzie bukowy koniecznie

          h7  E9    cis7 A7/4      D         E4                E

Pachnący i słoneczny wieczorem usiądę wiatr gra

     A              A7          D    E

A zegar na ścianie gwarzy

   A              h7      cis7       a0

Dobrze się idzie panie zegarze

        h7        E7        cis7 A7/4

Tik tak tik tak tik tak

                   D              E7/4           E7

Świeca skwierczy i mruga przewrotnie

            A             h7  cis7   a0           h7        E7          cis7 a0

Więc puszczam oko do niej dobry humor dziś pani ma

                                                          h7       E7           A A4  A

                                             dobry humor dziś pani ma

  
     A              E

Szukam szukania mi trzeba

   G          D       A

Domu gitarą i piórem

A                E

A góry nade mną jak niebo

     G           D       d         A   A4 A

A niebo nade mną jak góry

 

 

            A         h7            cis7A7       D            E9                A    A7+

Gdy głosy usłyszę u drzwi     czyjekolwiek wejdźcie poproszę

   h7              E9         cis7 A7/4 D                       E4    E

Jestem zbieraczem głosów a dom mój bardzo lubi gdy

     A                    A7     D     E

Śmiech ściany mu rozjaśnia

     A         h7     cis7  a0

I gędźby lubi i pieśni

            h7     E7             cis7 A7/4

Wpadnijcie na parę chwil

             D              E7/4                E7

Kiedy los was zawiedzie w te strony

         A                h7       cis7 a0     h7E7         cis7 a0

Bo dom mój otworem stoi     dla takich jak wy

                                                      h7E7         cis7 a0

                                               dla takich jak wy

 

A                 h7     cis7A7    D          E9    A     A7+

Zaproszę dzień i noc   zaproszę cztery wiatry

             h7               E9   cis7A7/4D                 E4           E

Dla wszystkich drzwi otwarte       ktoś poda pierwszy ton

        A             A7    D       E

Zagramy na góry koncert

   A          h7            cis7  a0

Buków porą pachnącą

       h7         E7      cis7 A7/4

Nasiąkną ściany grą

              D                     E7/4  E7

A zmęczonym wędrownikom

        A               h7        cis7  a0     h7   E7               cis7 a0

Odpocząć pozwolą muzyką    bo taki będzie mój dom

                                                       h7   E7               cis7 a0

                                                bo taki będzie mój dom   

                                                        h7   E7               cis7 a0

                                                 bo taki będzie mój dom   

A4 A4 E9 E9 A7/4 A7/4 E7/4 E7/4 E4 E4 a0 a0
 
Sielanka o domu - Wolna Grupa Bukowina
Sielanka o domu - Wolna Grupa Bukowina Poznań 14.IX 2009

Wacław Juszczyszyn
– polski gitarzysta i wokalista, kompozytor z kręgu poezji śpiewanej,piosenki turystycznej.Zaczynał jako basista w zespołach rockowych.Do poezji spiewanej nie od razu się przekonał,zaciagniety przez przyjaciól z górskich wędrówek prosto na scenę Turystycznej Gieldy w Szklarskiej Porębie w 1972 roku.Student kierunku Budownictwo Lądowe,odznaczony medalem prezydenta miasta Wroclawia „Budowniczy miasta Wrocławia”.

Jak zrodziła się idea Wolnej Grupy Bukowina?
 
Wacław Juszczyszyn:
Nie pamiętam początków zespołu, ponieważ dołączyłem do niego po jakimś czasie. Jakkolwiek – z tego, co wiem – nie było żadnej idei na początku… To nawet nie był pewnie pomysł na zespół. To było śpiewanie towarzyskie przy różnych turystycznych okazjach… Nie sądzę by Wojtek Bellon miał na samym początku tego typu projekcje – że stworzy zespół, który będzie grał swoje piosenki na całym świecie i zdobywał laury. Ale więcej na ten temat wie zapewne „Zając”…
 
Grażyna Kulawik ("Zając"):
Zadebiutowaliśmy w 1971 roku w Szklarskiej Porębie – już jako zespół „Wolna Grupa Bukowina”. A wcześniej grywaliśmy – jak wspomniał Wacek – przy ogniskach i w naszym szkolnym klubie… Jednak oficjalna nazwa powstała dopiero w 1971 roku – kiedy trzeba było uformować się w zespół i nazwać go, żeby móc wziąć udział w konkursie.
 
Wojtek Jarociński:
Poznałem Wojtka Bellona na Giełdzie w Szklarskiej Porębie, kiedy tam zadebiutował – wraz z Grażynką i kolegami z Buska „wzięli” pierwszą nagrodę. To było takie miłe pierwsze spotkanie przy ognisku. Ja byłem wówczas w innej formacji. Wzajemnie licytowaliśmy się piosenkami i przypadliśmy sobie do gustu… I bardzo szybko – bo parę miesięcy później – wystąpiliśmy już razem na BAZUNIE. Także uczestniczę w tej przygodzie z Wolną Grupą Bukowina niemalże od początku – trzydzieści siedem już lat… Myślę, że do czterdziestki jakoś dociągniemy – a może i dalej… W ogóle chciałem być marynarzem… Ale mama powiedziała, że żeby być marynarzem trzeba jeść ryby – a ja ryb bardzo nie lubię… W związku z tym zrezygnowałem i może dzięki temu udało mi się spotkać z Wojtkiem Bellonem. Gdybym został marynarzem pewnie tej przygody by nie było… W tym początkowym procesie rozwoju człowieka, o tym kim on będzie i w jakie wpadnie układy czy sytuacje – często decyduje przypadek…
 
Wacław Juszczyszyn:
Wojtka Bellona poznałem również na Giełdzie w Szklarskiej Porębie – ale trochę później, bo dopiero w 1973 roku… Grałem tam jakąś piosenkę. Wojtek przyszedł, poczęstował wódką – jak to było wówczas w zwyczaju. Pogadaliśmy… Ale przez długi czas nie byłem w regularnym składzie zespołu ze względu na obowiązki służbowe, jakie miałem jako inżynier budowlany. Musiałem chodzić do pracy na osiem godzin i żadne jeżdżenie po Polsce nie było mi w głowie… W końcu jednak Wojtek namówił mnie na to, żebym definitywnie rozstał się z tą inżynierką… Rozstałem się – i od tej pory zostałem na całe życie komediantem…

Wojtek Bellon, właśc. Wojciech Jerzy Belon (ur. 14 marca 1952 w Kwidzynie, zm. 3 maja 1985 w Krakowie) – polski pieśniarz, poeta, kompozytor. Wykonawca piosenki poetyckiej i studenckiej.
Urodził się w 1952 r. w Kwidzynie, rodzinnym mieście jego matki, Wandy ze Stępnikowskich. Niebawem z rodzicami przeprowadził się na krótko do Opola Lubelskiego, skąd pochodził jego ojciec, Jerzy. Tam przyszła na świat jego siostra Małgorzata, od wielu lat żona Konstantego Miodowicza. Następnie rodzina Belonów przeniosła się do Skarżyska Kamiennej, gdzie Wojtek w 1959 r. rozpoczął naukę w szkole podstawowej. W 1965 rodzina Belonów osiadła w Busku-Zdroju. Tu Wojtek kończył szkołę podstawową, VII i VIII klasę w Szkole Ćwiczeń przy ówczesnym Liceum Pedagogicznym i Studium Nauczycielskim. Następnie od 1967 uczęszczał do buskiego Liceum Ogólnokształcącego.
W liceum Wojtek Belon dał się poznać jako zapalony turysta, członek PTTK. Wszędzie brał ze sobą gitarę. Na biwakach, przy ogniskach grał i śpiewał ówczesne szlagiery, ale też powoli zaczynał śpiewać własne utwory. Będąc licealistą pierwszy raz wystąpił publicznie z własnymi piosenkami. Latem 1971, wraz z młodszą koleżanką z buskiego liceum, Grażyną Kulawik, zadebiutowali razem na IV Giełdzie Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie i zdobyli jedną z głównych nagród. To dało początek Wolnej Grupie Bukowina
Po maturze w 1971 zdawał na historię sztuki, na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale nie został przyjęty. Od września tego roku do czerwca roku następnego studiował w Studium Nauczycielskim w Tarnowie na kierunku Wychowania Muzycznego. Wraz z J. Kaźmierczakiem i J. Korzeniowskim próbował stworzyć zespół poetycko-muzyczny przy DK Azoty. Mimo jego powrotu do WGB zespół Litsong kierowany przez J. Kaźmierczaka powstał, a w jego repertuarze znalazły się dziś już raczej trudne do znalezienia utwory z muzyką J. Kaźmierczaka i tekstami W. Bellona, mimo że nagrano je z udziałem W. Bellona w radio Belferek działającemu przy Domu Studenta SN w Tarnowie. Później brał udział w kilku przeglądach piosenki turystycznej (m.in. na gdańskiej „Bazunie”), gdzie zdobywał laury.
Po roku spędzonym w Tarnowie wrócił do Krakowa gdzie rozpoczął studiowanie filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Znaczącym sukcesem była pierwsza nagroda na Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie w 1974. Od tej pory Wolna Grupa Bukowina znalazła się w gronie najlepszych i najpopularniejszych przedstawicieli piosenki studenckiej i turystycznej.
W 1977 ożenił się z Joanną Kornagą, pochodzącą ze Szczawnicy studentką etnografii UJ. W 1978 r. urodziła się im córka Olga. Żonie i córce Wojciech Belon poświęcił wiele swoich lirycznych wierszy i piosenek, w których Joannę nazywał „Jasną” lub „Jasnowłosą”.
Belon wraz z Wolną Grupą Bukowiną jeździł z koncertami po całym kraju. Śpiewanie stało się ich źródłem utrzymania. Stali się profesjonalistami. Z czasem – jak twierdził – zatracili pierwotny sens swego muzykowania, jakim było wspólne bytowanie, wspólnie przeżywana radość ze śpiewania, z bycia razem. Dlatego w 1982 zespół zawiesił działalność. Przez krótki okres Belon współpracował z „Wałami Jagiellońskimi”. Po odejściu z tej grupy występował samodzielnie, albo z gitarzystami „Bukowiny”: Wojciechem Jarocińskim, Wacławem Juszczyszynem, Janem Hnatowiczem.
Na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Turystycznej „Włóczęga '85” w Zielonej Górze wystąpił gościnnie, akompaniując sobie na gitarze. Recytował swoje nowe wiersze, śpiewał nowe i stare piosenki.
Tematyka wierszy i piosenek Belona jest dość zróżnicowana. Dużą część utworów poświęcił on opisaniu niepowtarzalnego klimatu górskiego krajobrazu, nawiązując do twórczości Jerzego Harasymowicza (Pejzaże harasymowiczowskie, Sprzysiężenie górskiego kamienia). W utworach tego typu przyroda jest często pretekstem do poruszenia innych tematów takich jak potrzeba bliskości czy przyjaźni z drugim człowiekiem oraz ucieczka od rutyny i monotonnej codzienności. Często są one bezpośrednim apelem skierowanym do ludzi podobnie czujących jak autor (Bez słów, Bukowina II, Pieśń Łagodnych) i zawierają krytykę bezrefleksyjnego sposobu życia w wielkich miastach (Chyli się dzień do kresu, Nocna piosenka o mieście).
Część piosenek pieśniarz poświęcił także historiom prostych, zwyczajnych ludzi, nieraz zainspirowanych autentycznymi wydarzeniami (Majster Bieda, Ballada o Cześku Piekarzu). Kilka jego utworów dotyczących miłości miało bardzo osobisty charakter (Kołysanki dla Joanny, Między nami, Poślę dziewczynie).
Innym nurtem twórczości poety są gorzkie, nieraz sarkastyczne utwory wyrażające uczucia związane z przemijaniem. (Bar na Stawach, P.S. jesiennej miłości, Piosenka o zajączku).
W ostatnich wierszach pojawiło się przeczucie nadchodzącej śmierci a także wątki biblijne. (Jakże blisko, Motyw biblijny, Pieśń ślepca).
Pieśniarz tworzył także piosenki znacznie odbiegające od klimatu jego najbardziej znanych songów. Były to głównie utwory o charakterze humorystycznym i kabaretowym, nieraz frywolne (Ballada o Zyźku Wilku, Tango Jimmy). Kilka z nich w dowcipny sposób krytykowało społeczno-polityczne realia panujące w latach 70 w Polsce. (Zamek, Ballada o Tatuśku działaczu).

JASNEJ

Najpiękniejsza jesteś kiedy Twoje oczy
                                    rozgwieżdżają noc we mnie
Najpiękniejsza jesteś kiedy twoje włosy
                                    rozjaśniają myśli me ciemne
Najpiękniejsza jesteś kiedy oddychaniem
                                    rozświetlasz powietrze
moje myśli wiatr rozwiewa a Ty jesteś w wietrze
                                   oddechem i światłem w powietrzu
Najpiękniejsza jesteś kiedy Twoje piersi
                                   ogrzewają moje ręce
Najpiękniejsza jesteś kiedy ciała nasze
                                    wspólnym potem pachną
Najpiękniejsza jesteś boś dla mnie
                                    błękitna powietrzna i jasna

                                                                             (Wojtek Bellon)
 

Śpiewnik

Folder plików

 

Najnowsze piosenki

więcej
 
na górę